Jednym z największych problemów podczas nauki programowania jest brak czasu. Cały czas jest coś do zrobienia, cały czas inne zajęcia są ważniejsze. Spotkania ze znajomymi, wspólne wyjścia, wspólne spędzanie czasu itd. Niestety, koronawirus sprawił, że w roku 2020 większość z nas zrezygnowała z tych zajęć i pracuje z domu. Dlatego właśnie dzisiaj chciałbym opowiedzieć, jak wykorzystać ten czas, który spędzasz w domu, i jak zyskać na obecnej sytuacji. Zapraszam do lektury.

Koronawirus i co dalej

Sporo biznesów umrze. Możemy się spierać co do ilości czy branż, jednak tak będzie. Te, które zostaną, zaczną coraz mocniej przenosić się do internetu, coraz bardziej się cyfryzując. Koronawirus pokazał nam wszystkim, że najlepiej przetrwają biznesy i branże, które są odpowiednio rozwinięte cyfrowo.

Jedną z takich branż jest IT. Programiści w obecnych czasach pracują prawie normalnie. Według rozmów z pracownikami i TL kilku większych białostockich firm IT obecnie pracuje zdalnie od 90% do 95% oddziałów białostockich. W innych oddziałach jest podobnie. Jest to naprawdę imponujący wynik. Te 5-10% pracujące w biurze to w większości support, osoby zarządzające/sprawdzające biuro lub pracownicy niemający fizycznie opcji pracy zdalnej.

Jak widzisz, firmy te stawiają na bezpieczeństwo pracowników, umożliwiając i dostosowując się do panujących warunków. Praca z domu pozwala Ci uniknąć niepotrzebnego kontaktu z ludźmi w biurze, transportu komunikacją miejską czy chodzenia do lokali usługowych wtedy, kiedy jest ich największe oblężenie. Pozwala też zaoszczędzić masę czasu. I właśnie ten czas jest tym, co mamy najważniejsze.

Jak wspominałem wcześniej, sporo firm upadnie. Z tego powodu na pewno wzrośnie bezrobocie. Nie byłoby to nic złego, gdyby nie to, że część z tych osób postanowi zostać programistami. I nie zrozum mnie źle – nie mam nic przeciwko nowym programistom. Przecież sam im pomagam 😀 Jest to problem dla świeżych programistów – większa konkurencja w czasach kryzysu to zła pozycja negocjacyjna i mniejsza szansa znalezienia pierwszej pracy. Właśnie dlatego tak ważne jest, żeby ten czas, który masz teraz, wykorzystać jak najlepiej!

Jak nie zmarnować czasu

W końcu masz czas, prawda? Ten czas, którego zawsze Ci brakowało. Więc jak go nie zmarnować? To proste – zacznij coś robić. Proste i jednocześnie przerażające, więc śpieszę z pomocą. Jeżeli chcesz nauczyć się programować, to teraz jest najlepszy czas. Załóż sobie, że codziennie poświęcisz godzinę więcej na naukę programowania, niż masz to w zwyczaju. Nie mniej, bo to za mało, i nie więcej, żeby nie przesadzić i nie zabić zapału. Wykorzystaj ten czas, który Ci dano, aby polepszyć swoje szanse na rynku pracy, nauczyć się programowania, lub po prostu zrobić fajny projekt. Poznaj również dwanaście najpopularniejszych błędów podczas nauki programowania i unikaj ich, a na pewno nauka będzie dużo przyjemniejsza 🙂

Możesz również poświęcić czas na czytanie książek, które Cię rozwijają. Zawsze jest czas na książki, które Cię interesują, jednak te o rozwoju czy nauce nowych rzeczy zawsze jakoś dziwnie się chowały na półce, albo nie było na nie czasu, albo coś nowszego do przeczytania było, albo… Mam tak samo, więc rozumiem Cię doskonale 😁 Teraz jednak jest najlepszy czas na te książki. Inwestycja w siebie jest najlepszą inwestycją. Dlatego właśnie czytaj dziennie jeden rozdział, minimum 10 stron. Średnia książka ma 200 stron, odejmując puste pola, początki rozdziałów itp. wychodzi jakieś 150-180 stron czystego tekstu. Czyli po miesiącu czytania masz 2 książki przeczytane. 2 książki, które mogły zmienić Twoje życie. Przeczytane, poświęcając na to jakieś 10-15 minut dziennie. Nie duże poświęcenie, prawda?

Nie zabieraj się do książki jak do zjadania słonia. Czytanie rozdział dziennie też działa, też jest super. Co więcej, czasami takie czytanie może być nawet lepsze niż przeczytanie całej książki na raz. Po przeczytaniu rozdziału masz dzień na przemyślenia, na przetrawienie tego, co było w książce. I nawet gdy sami o tym nie myślimy, to gdzieś z tyłu głowy to cały czas się przetwarza. Dlatego czytaj, chociaż ten jeden rozdział dziennie, a po miesiącu zobaczysz różnicę. Jeżeli szukasz inspiracji na książkę z jakiegoś zakresu, daj znać w komentarzu!

Jak usystematyzować czas pracy w domu

Jeszcze podczas pracy w biurze, stosowałem pewien system organizacji moich zadań, który pomógł mi ogarnąć cały dzień. Teraz, podczas pracy zdalnej, ten system się przydaje jeszcze bardziej, dlatego podzielę się nim z Tobą. Jest on zbudowany na wielu różnych koncepcjach, które pokrótce wytłumaczę. Jeżeli chcesz dokładniejsze wyjaśnienie w oddzielnym wpisie, daj znać w komentarzu.

Codziennie w notatniku zapisuję sobie 2 kolumny. Cele osobiste i cele zawodowe. w każdej kolumnie przygotowuję miejsce na 5 zadań. Na początku możesz zacząć od 3, żeby się przyzwyczaić, finalnie przejdź do 5.

Cele osobiste Cele zawodowe
1
2
3
4
5

Cele osobiste

Rafał Mazur mówił o koncepcji kont – kazdy z nas ma 3 konta. Konto ciała, konto ducha, i konto bankowe. I właśnie nad tymi trzema kontami pracuję w celach osobistych. Konto ciała mówi o fizyczności i zdrowiu, tutaj pojawią się zadania takie jak siłownia, długi spacer, wizyta u lekarza itd. Konto ducha mówi o nas, o tym jak żyjemy, czy jesteśmy szczęśliwi, czy rozwijamy się itd. Tutaj pojawią się zadania np.przeczytanie rozdziału książki, nauka programowania przez godzinę itd. Konto bankowe mówi o finansach i karierze, tutaj pojawią się wszystkie zadania prowadzące nas do większych pieniędzy, np. napisanie posta, nagranie filmu na YT, odpisanie na emaile itp. Proste? No jasne, że proste 🙂

Wyznacz sobie jakiś wielki cel na każde konto. Zadania, które wymyślasz, muszą Cię do tego celu przybliżać. Jeżeli celem ciała jest np. schudnąć 10 kg, zadaniem niech będą ćwiczenia w domu (siłownie, o ile są otwarte, mogą być niebezpieczne przez koronawirusa) itd. Te pięć zadań powinno Ci zająć w ciągu dnia średnio 2 godziny, na pewno nie więcej niż 4 i nie mniej niż pół godziny. Te cele faktycznie mają coś zmieniać w Twoim życiu, to są małe kroki, ale dalej kroki, na drodze do celu.

Dlaczego trzy lub pięć zadań, a nie akurat cztery, sześć, siedem czy dziewiętnaście? Masz trzy konta, więc codziennie musisz coś zrobić do każdego konta. Trzy jest liczbą minimalną, ale jeżeli chcesz mieć większe rezultaty, używaj pięć. Po jednym zadaniu na każde konto i dwa jeszcze do rozdysponowania na dowolne konta. Sprawia to, że jednego dnia możesz się skupiać na sporcie, innego na blogu, a trzeciego na książce, ale codziennie, powtarzam, codziennie robisz małe kroki do swoich wybranych celi.

Cel pierwszy to priorytet, absolutne zadanie, które musi być wykonane, nieważne co by się działo. Musi i koniec. Dlatego jest priorytetem. Niech to będzie zadanie, które najbardziej ze wszystkich przybliży Cię do celu. Dla mnie często jest to napisanie posta, przeczytanie książki czy praca nad projektem. Jest to najważniejsze zadanie tego dnia, które MUSISZ zrobić.

I tutaj wchodzi kolejny element, gamifikacja. Pierwsze zadanie MUSISZ zrobić, ale co z pozostałymi? Traktuj swoje cele jak grę. Jeżeli w ciągu dnia zrobisz 4 cele z 5 (lub 2 z 3) – wygrywasz dzień. Jeżeli wygrasz 6 z 7 dni w tygodniu, wygrywasz tydzień. Jeżeli wygrywasz 3 z 4 lub 4 z 5 tygodni w miesiącu – wygrywasz miesiąc. I tak dalej. Dajesz sobie małe pole do popełnienia błędu, ale jednak cały czas przesz do przodu. Jeżeli wygrywasz tydzień/miesiąc/rok, możesz odpowiednio siebie za to wynagrodzić. To dodatkowo zmotywuje Cię do wysiłku 😁

Cele zawodowe

Tutaj jest prościej. Wypisz gdzieś z boku na kartce wszystkie rzeczy, które musisz zrobić jutro w pracy. Nie rozdrabniaj się i nie wchodź w szczegóły, chyba że jest to absolutnie potrzebne. Następnie wybierz z tych wszystkich zadań 5 najważniejszych na dany dzień, uszereguj je względem ważności i wpisz je w kolumnę. To jest Twoje 5 najważniejszych zadań w pracy na ten dzień. I znowu, gamifikacja i wygrywanie dnia, tygodnia, miesiąca itd. 🙂

W pracy zaczynasz od najważniejszego zadania, robisz je, i po tym jak je skończysz, przechodzisz do kolejnego. Jedno po drugim, nie naraz. Dzięki temu szybciej dasz sobie z nimi radę. A co z resztą zadań z boku kartki? Cóż, skoro nie są w top 5, to chyba nie są aż tak pilne, więc mogą poczekać.

I tak codziennie z rana, lub wieczorem na kolejny dzień, wypisujesz sobie te cele, i starasz się je spełnić. Wygrywać każdy kolejny dzień. Jak widzisz, system nie jest trudny, ale wymaga Twojej pracy. Daj znać, czy zaczniesz go używać 😁

Podsumowanie

Nauka programowania, książki i system pracy w domu – nie wiele, ale uwierz mi, właśnie te rzeczy pomogą Ci być lepszym developerem, pracownikiem i osobą. Dzięki tym rzeczom spełnisz swoje cele, nie przyjdzie to jednak za darmo. Musisz dać coś od siebie, musisz pracować nad sobą. Dzięki temu nie stracisz w dobie kryzysu, i nie zmarnujesz czasu w domu.